Alleluja i do kasy

 

Bo My, bo My – jedyna taka Rodzina
I nic nas nie powstrzyma, by wziąć twój trzos
Na stos – w imię ojca, córki, syna …
By ci nie zabrał „ktoś” – to płać, to płać i pość.

Ile złotówek – tyle krzyży stoi
Ilu złodziei – tylu możnych śpiewa
Prawdziwy Polak piekła się nie boi
Żre ile wlezie z nie swojego drzewa.

Miłość do Polski w „Rydzykach” mierzymy
Sukces wyborczy liczymy w srebrnikach
Tutaj jest Polska – Maurów pogonimy
Papież Franciszek też nam nie zafika.

Ile miodu, ile mleka – tyle miłowania
Tyle miłosierdzia – ile batów, ile krat
Rozdzierana, rozkrwawiana, co rusz, nowa rana
Żyj nam Ojcze Dyrektorze, drugie tysiąc lat.

Jak tańczyli, jak kadzili, pouczali i grozili
Każda jedna telewizja – srala babcia srala
Będą grabić? Będą rządzić? – czytelnicy mili –
O, takiego wała! O, takiego wała!

Adam Czejgis.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *