Chcesz, to głosuj, chcesz, nie głosuj

Albo dziś Ty rozliczysz rząd, albo jutro rząd rozliczy Ciebie.

I Ty, Obywatelu zaangażowany i Ty, Obywatelu zniechęcony, zanim zagłosujesz lub nie zagłosujesz, pomyśl o ofertach i o cenie, jaką za brak wyboru lub zły wybór zapłacisz.

Obiecali Ci dobrobyt i dali Ci Twoje własne pieniądze… i jeszcze mają dać… To jest oferta Kaczyńskiego. A jaka jest cena? Katastrofa w służbie zdrowia, skrócenie życia Polaków, wzrost cen w sklepach, w usługach i zastój w inwestycjach. I to Ty i Twoja rodzina, nie Kaczyński, nie PiS, za te dary będziecie płacić.

Kaczyński powiedział Ci – jesteś Polakiem, jesteś hetero – dlatego jesteś lepszy. To jest oferta. A jak będziesz płacił? Za swoje szczęście, za lepszość, za wielkość daną Ci z samego urodzenia, z miejsca zamieszkania, z fizyczności, z intelektu, z przynależności partyjnej… musisz zapłacić niezasłużonym nieszczęściem i niesprawiedliwą małością wielu innych obywateli nie mających szczęścia urodzić się np. hetero, Polakami. Jednym zdaniem: Godząc się na własne wywyższenie jako Polaka, jako kobiety, jako mężczyzny, jako ateisty, jako chrześcijanina, jako inteligenta, jako rolnika…., jednocześnie chcąc nie chcąc godzisz się na poniżanie innych.

Obiecano Ci mocarstwową Polskę, wyspę wolności niespotykanej. Ale nie powiedziano Ci o cenie, o warunkach, jakie musisz wpierw spełnić. Nie powiedzą Ci w TVP, że największy w dziejach postęp cywilizacyjny i bezpieczeństwo Polski w ramach Unii Europejskiej zamienili na mrzonki o Międzymorzu i klientyzm wobec absolutnie nieprzewidywalnego prezydenta USA Trumpa. A rozwój gospodarczy, dobre stosunki z partnerami z UE zastąpił Kaczyński manifestacyjną pogardą dla zachodnich standardów, dla europejskiego prawa i dla zachodniej cywilizacji i obyczajów.

Wielka Wyspa Wolności to w istocie państwo w państwie, gdzie wola partii, wola prezesa Kaczyńskiego stanowi prawo, gdzie granicą wolności obywateli jest strefa wpływów, przywilejów i interesów władzy. Poddanie się praktycznie w każdej dziedzinie życia weryfikacji przez partię i ograniczona do minimum wolność jednostki to jest cena, o jakiej nie mówi Ci PiS, nie mówi Morawiecki, nie mówi Kaczyński.

Albo dziś Ty rozliczysz rząd, albo jutro rząd rozliczy Ciebie.

Chcesz, to głosuj na PiS, chcesz, to na partie opozycyjne. Ale głosuj i nie mów później, że nie wiedziałeś, że Cię nie informowano, że Cię nikt nie ostrzegał. Polska to nie pipidówka, ale i nie pępek świata. Polska osamotniona i praktycznie wykluczona z rodziny europejskich demokratycznych państw prawa nie ma szans na szybki rozwój. I tylko kwestią czasu będzie najpierw regres, następnie upadek.

Chcesz, to głosuj, chcesz, nie głosuj, ale za rok, za dwa nie narzekaj, nie zwalaj winy na zły świat, złych ludzi, na zły los i nie płacz, jak Cię zlekceważą, a jak się postawisz, to po Ciebie przyjdą.

Obywatelu zaangażowany i Ty, Obywatelu obojętny. Nie daj się omamić, nie daj się politycznie uwieść – dyktatorzy zwyciężają głównie dlatego, że potrafią kłamać, że potrafią uwodzić. By później z równą łatwością zapomnieć o zasługach tych już niepotrzebnych, tych oszukanych i uwiedzionych.

Pierwszą grupą poszkodowanych po zwycięstwie każdej utopijnej Rewolucji są na ogół obywatele obojętni i najmniej wpływowi, i najsłabsi ekonomicznie tejże Rewolucji zwolennicy. Tak było zawsze i wszędzie. Nie łudź się, że tym razem tu w Polsce będzie inaczej, że będzie lepiej – bo nie będzie.

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *