Jak kraść to patriotycznie.

Dlaczego Kaczyński aż tak mocno forsuje zawłaszczanie przez władzę PiS władzy sądowniczej? Dlaczego, mimo gigantycznych szkód wewnętrznych i jeszcze większych zewnętrznych, to robi?

Dlatego, że musi, już musi. Ojciec zbawca, naczelnik narodu wyhodował Polsce i sobie hordy pazernych dużych i małych cwaniaków, którym za poparcie władzy musi płacić dużo i szybko. Dużo i szybko legalnie się nie da, a płacić trzeba, bo jak nie, to sami sobie jeszcze więcej i bez żadnego umiaru biorą. Dlatego część złodziejstwa trzeba zalegalizować, a bez powolnych władzy sądów zwyczajnie nie da rady.

Piramida Finansowa polega na tym, że trzeba obiecać ludziom duży zysk w zamian za obracanie ich pieniędzmi. A największe pieniądze w polskich realiach „zarobić” można na wielkich, najlepiej patriotycznych inwestycjach państwowych. Taki polityczny Amber Gold dla władzy jest nietrudny do przeprowadzenia, a przy podległej Prokuraturze, przy zastraszonych Sądach, praktycznie bezkarny. Inwestycja nie musi być rentowna, musi tylko na taką wyglądać, musi być wielka, narodowa. A inwestujący podatnicy mają być przekonani, że nie dość, że dużo zarobią, to jeszcze wspomogą ojczyznę, uniezależnią od Niemców, zagrają na nosie Ruskim.

Poseł Horała, przewodniczący komisji sejmowej w sp. Amber Gold, uzyskał tam, według PiS, odpowiednie kwalifikacje, jak obiecywać ludziom złote góry, wyciągając przedtem od nich gigantyczny szmal. I to ( oprócz tego, że Horała jest z Gdyni, a wielka budowa wielkiego portu była w Gdyni i do niego pasuje) okazało się być wystarczającym powodem, żeby powierzyć mu nadzór nad wartą sto miliardów inwestycją. Bo zanim port lotniczy wybudują, zanim, z towarzyszącą tej budowie gigantyczną infrastrukturą cokolwiek robić się zacznie, trzeba będzie załatwić kasę. Trzeba będzie obracać pochodzącym głównie z podatków Polaków ogromnym majątkiem. Najpierw nazabierać, napożyczać, a następnie zarabiać, na projektach, na ekspertyzach, na analizach, na reklamie, na „przetargach” …., w kieszenie, w skarpety, na zagraniczne konta. A co później, to się zobaczy.

Że co, że już wiadomo, że to lotnisko potrzebne jest nam jak wrzód na tyłku, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto? Zaliczeni wcześniej do grona głównych beneficjentów przekrętu Kurski, Rydzyk i inni tak to przedstawią, że Polacy w zębach pieniądze przyniosą i z radością powierzą. Obiecywać, obiecywać, doić, doić, a później stopniowo (jak uczył M. Morawiecki.) obietnice wygaszać. Kto ich sprawdzi, kto rozliczy, Banaś , Ziobro …? I Akropolis bienvenue. Jak kraść to patriotycznie.

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *