Jak truć, to patriotycznie

– Dawać pierwszą dobrą czy złą wiadomość?
– Pierwsza wiadomość musi być dobra, druga też dobra, trzecia znakomita, a czwarta świetna … Błogosławioną taką zmianę mamy.
Tyle, że łyse już gałęzie z drzewa wiadomości dobrego, pięknego i bogatego, dziś mocno w pis-ie tyłki kłują.
A i na domiar złego, ten wyszydzany przez pana, panie Kaczyński, imposybilizm wszelaki zagnieździł się w waszych szeregach i miota wami, i was dusi.
Bo jak się wydaje, że można zrobić wszystko, to wcześniej czy później nic się już nie może – panie prezesie kochany.
Można bezkarnie oszukiwać, można przekupować, można zastraszać – można długo. Ale nie sprawi to, że przestaną obowiązywać prawa fizyki, że zmieni się matematyka, że cały Świat się skaczynizuje.

Jeśli przez 30 lat – to do pana, panie prezydencie niezłomny – nie skończy się węgiel w Polsce, jeśli nie skończy się ten przywożony z Rosji i będziemy nadal tak „patriotycznie” Ziemię truli i Świat Polsce, w tej makabrze, pomoże, to: Zmiany klimatyczne, za które w największej mierze odpowiedzialny jest CO2 ze spalanego węgla, będą nie do odwrócenia. Ekstremalne susze, pożary, huragany i wreszcie głód. I Świat, jaki znamy, przestanie istnieć.

W rzekach opadną wody, część z nich wyschnie. Z braku chłodzenia padnie Elektrownia jedna, za chwilę druga, trzecia, czwarta… Zabraknie prądu w domach, w szpitalach, w fabrykach, w lodówkach… wszędzie. Wystarczy dwa tygodnie i wracamy do średniowiecza. Setki tysięcy ofiar…. Setki milionów uciekinierów z Południa … Oceany zalewające olbrzymie połacie gęsto zaludnionego lądu… Armagedon.

I to pan, panie prezydencie Duda, pan, panie prezesie Kaczyński, pan, panie premierze Morawiecki i wy wszyscy trzymający się władzy – o tych zagrożeniach doskonale wiecie. I mimo tego – dla utrzymania tej władzy, ze strachu przed utratą wpływów i przywilejów – mamicie Świat, mamicie Polaków. Na jednej szali wasza „Błogosławiona Zmiana”, na drugiej – los milionów. Próbujecie oszukać wszystkich, górników też. Mienicie się chrześcijanami, siedzicie na świecznikach, a zachowujecie się jak mali samolubni krętacze i tchórze. A kłamstwa, przeinaczenia i pomówienia waszym katechizmem są, a Bałwochwalstwo dogmatem wiary się staje.

Szanowny PiS-ie, jest rok wyborczy. Próbujecie nieśmiało pokazać, że staracie się przekierować na trzeźwą drogę, próbujecie choć w części wrócić do rzeczywistości. Niestety, szybko zrozumiecie, że nic wam to nie da, że nie jesteście już w stanie ogłupić wystarczającej liczby „niezdecydowanych”, że w ten sposób zniechęcicie do siebie wielu z dotychczasowych zwolenników. I powrócicie do korzeni, będziecie oszukiwać, będziecie terroryzować. Przeciwników politycznych jeszcze mocniej oskarżycie o zło wszelakie: o zdradę ojczyzny, o niepolskość …

I pójdzie Bolszewia po politycznych trupach i dojdzie do politycznej trupiarni. Już idą jak zombi, jak zakładnicy gór łajdactw własnych, jak więźniowie gór oszustw swoich.

Adam Czejgis.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *