Jarosław Kurski w Płocku

    Jarosław Kurski – polski dziennikarz i publicysta. Pierwszy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” był gościem Stowarzyszenia Wolnego Miasta Płocka w czwartek 12 kwietnia.

    Spotkanie odbyło się w Domu Władysława Broniewskiego. Przybyło na nie kilkudziesięciu płocczan. Spotkanie prowadziła dziennikarka Gazety Wyborczej Anna Lewandowska.

    Tematyka trwającego prawie dwie godziny spotkania była zróżnicowana, ale dotyczyła aktualnych problemów Polski i Polaków.

    Początek zdominowała dyskusja o roli Kościoła katolickiego w naszym kraju i jego nienasyconego apetytu na wpływy polityczne i pieniądze, najchętniej czerpane z budżetu państwa. Szukano wspólnie źródeł takiej postawy hierarchów Kościoła, wskazywano podobne sytuacje w innych krajach Europy, jak na przykład frankistowska Hiszpania. Tam zmiana na szczytach władzy skończyła się laicyzacją kraju. Jarosław Kurski sugerował, że w Polsce może być podobnie i że to Kościół przez swą żądzę władzy sam ufunduje swój upadek. Pytanie, czy skrajne sytuacje służą ludziom, pozostało otwarte.

    Inną ważną kwestią była oczywiście sytuacja polityczna w kraju i powinności opozycji, ale też możliwości działania każdego obywatela. Tutaj gość spotkania wyraził jasno swoje zdanie. Po pierwsze, popiera stanowisko opozycji w sprawie zbudowania wspólnego frontu na czas wyborów i po wygranej stworzenie tzw. sejmu kontraktowego na rok – dwa, a potem, po uporządkowaniu spraw, rozpisanie nowych, wolnych wyborów. Wtedy można się spierać. Podkreślał też, że każde, nawet najmniejsze działanie antypisowskie ma znaczenie, bo kropla drąży skałę, czy jak to ujął dziennikarz: jest sypaniem piasku w pisowską machinę. Mówił też o istocie działań lokalnych.

    Poruszono też temat odpowiedzialności mediów w tym trudnym czasie. Mówiono o nie dającej się zasypać przepaści między rzetelnymi dziennikarzami a „urzędnikami na usługach rządu pracującymi w mediach”, jak ich określił czołowy dziennikarz Gazety Wyborczej. Przypomniał zresztą o początkach tej gazety, źródle jej nazwy. Nadmienił, że być może przed serią wyborów, które nas czekają, będzie trzeba wrócić do misji z początku wydawania tego tytułu.

    Spotkanie było niezmiernie ciekawe, uczestnicy niechętnie się rozchodzili, dyskutowali jeszcze, wychodząc z sali. Widać było potrzebę takich spotkań, dyskusji, potwierdzenia, że nie są sami w swych poglądach.

Hanna Krzewińska

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *