Pan Andrzej.

Odpust w Kurkach Małych, tnie orkiestra dęta,

Działacze zjechali… chwalić prezydenta.

W gimnastycznej sali między drabinkami

Kwiat panien miejscowych trzącha pomponami.

…………………………………………………

Prezydent wszedł i wśród braw nadmuchał policzki,

Zagulgotał jak indor do chętnej indyczki,

Spojrzał po narodzie, następnie w niebiosa,

Promień światła na brodzie wświetlił weń herosa.

Nie było piękniejszego od Kielc po Baranów,

Nie było niezłomniejszego odeń męża stanu.

……………………………………………………….

Głos zabrał… zagrzmiało, błysło w całych Małych Kurkach

Krowy zaryczały, psy wyły w podwórkach,

Starsi ludzie płakali, piszczały dziewczęta,

Nawet dziadek Tadek takiego teatrum w gminie nie pamiętał.

 

  • Hejże chłopie, łap za kosę, górniku, bierz kilof w dłoń

Polskie krowy, białe owce przed czarnymi z UE broń.

Nie będą nam w psich językach szczekać, co dobre, co złe

My tu nowa Ameryka – tu jest Polska! Polska jest!

Komuna precz! Prawo precz! Tu jest Polska, Unia won!

Tu jest PiS- polita Rzecz, na sąd! Na sąd! Na sąd!

………………………………………………………..

Pod GS-em Suwerenka z Suwerenem obalali cocę.

  • E ty, Genek, ten co go tu dziś przywieźli, to był tu przed rokiem.

Sprzedał babce Jadźce odkurzacz i te… mądre garnki.

Garnki pławią się w sadzawce, daj Geniuś pojarki.

  • Co ty, Stelka, chyba ci się pod saganem skręciło od wódki,

Tamten to był taki panek spokojny cichutki.

A ten to taki dzwon zwykły, taki buc wyrodny –

Masz Stelka, zajaraj – no ale … podobny.

 

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

1 thought on “Pan Andrzej.

Pozostaw odpowiedź Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *