Piosenka dla Prezydenta.



Dokąd – Bóg prowadź – tych limuzyn sznur
Pajacowy dwór, pajacowy król?

Na Nowe Budy czy na Stary Sącz
Hergestellt in Deutschland, poranne mgły tną?
Husarskie skrzydła podają im tempo,
W tyle został Honor razem z Trójcą Świętą.

Och! Ach! Pod tronem, na tronie ….
Ojczyzna w lasku brzózek się im zagubiła ….
Ostre hamowanie … Jest! Jest, nadążyła -
Czerwone maki i Oczy zielone ...

Dokąd – Bóg prowadź - tyle pawich piór,
Malowany wóz, a na wozie król.

Baby na ludowo, na sportowo chłopy
Umajają ołtarze w tyle Europy.
Garnitury, ornaty przeplecione wojskiem
Żywcem do Nieba przeflancują Polskę.

Och! Ach! Pod tronem, na tronie
Nadętych, nabłyszczonych milion baloników
I żart, i krzyk! I żart, i krzyk! …. i już po krzyku -
Czerwone maki i Oczy zielone.

Dokąd – Bóg prowadź – sfałszowany czas,
Uwodzący czar okłamanych mas?

Coś miał w prawie stać, coś miał prawa strzec,
Co Ci zawiniła Pospolita Rzecz?
Zastawiłeś Ją i siebie za fanfar cud dźwięk,
Za pancerzyk dmuchany, zawieszony lęk.

Och! Ach! Pod tronem, na tronie
Każda prawda względna, każda droga wąska,
Każda racją kręta – każda Nowogrodzka -
Czerwone maki i Oczy zielone.

Dokąd – Bóg prowadź – która Twoja karta,
Która Twoja płyta, która życia warta?

Coś dostąpił bram, coś miał czas i fart,
Coś zaczął jak car, a kończysz jak żart.
I tańczysz jak wąż, i kręcisz jak bąk
W takt głosów skrzeczących, trzęsących się rąk.

Och! Ach! Pod tronem, na tronie
Wątki się plączą, sondaże dołują.
Strach! Strach! - Koledzy go nie żałują,
Czerwone maki i Oczy zielone.

Dotąd nas – Człowiek prowadź – w czasie i przestrzeni,
W miłości … i na ziemi.
Dotąd nas – Rozum prowadź – wśród szczęść i kłopotów,
Byśmy nie pozwolili robić z siebie idiotów.

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

1 thought on “Piosenka dla Prezydenta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *