Piosenka popieprzona

Raz pewien dziad, co w kupę wlazł

Chciał być słońcem narodu

Lecz mocno mu dokuczał kwas

Pożerał go od spodu.

 

Zakupił dziadek miodu słój

Zalał nim kwasów głowy

Wiadomo konserwuje miód

Szczególnie ten darmowy.

 

Niestety, kiedy wreszcie dziad

Zaświecił w pełnej krasie

Zafermentował gniewnie kwas

Słodkie się burzy w kwasie

Zafermentował gniewnie kwas

Słodkie się burzy w kwasie.

 

Tu, w słońce się podrapał dziad

Przemlaskał swe problemy

Po czym na pomysł taki wpadł:

My przecież sól tej ziemi!

 

Trzeba zasolić ferment ów

Solona spokojna głowa

Wiadomo konserwuje sól

Zwłaszcza kiedy darmowa.

 

Niestety, śledzie wzniosły bunt

Zatrzęsły mocno tronem

Bo przywilejem śledzi sól i

Tylko one mogą być przesolone

Bo przywilejem śledzi sól i

Tylko one mogą być przesolone.

 

Ale nie zrezygnował dziad

Wziął naród z drugiej strony

Pieprzyć ten cały kwaśny świat

Pieprzyć ten świat pieprzony.

 

Trzeba zaostrzyć polski smak

Dać cele do pieprzenia

Wypieprzyć tych, którym nie tak

Lub wpieprzyć do więzienia.

 

I wcierał dziadek w wieprza pieprz

Najmocniej pod ogonem

Niestety, strasznie wierzgał wieprz

Oj życie popieprzone

Niestety, strasznie wierzgał wieprz

Oj życie popieprzone.

 

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *