Wężykiem prezesie towarzyszu Kaczyński, wężykiem …

Towarzysz prezes listy pisze, jednym dziękuję, innych obraża i po stalinowsku wciąż nowe przeciwieństwa w społeczeństwie wywołuje. I rządzi, i dzieli, i między wierszami starą śpiewką nadaje. My tu przy władzy, panowie towarzysze, ci dobrzy w kontrze do „onych” zdrajców, tych złych czyli: „Polska plus” znaczy PiS, znaczy patriotyzm, wiara, szczęście i bogactwo. A „Polska minus” znaczy nie PiS, sort najgorszy, tałatajstwo i łajdactwo.

Bo „Rodzina plus”przez prezesa towarzysza do rządzenia powołana, podobnie jak mafia z ubogiej Sycylii na Long Island przeflancowana, tylko sto razy głupsza, sto razy bardziej nieporadna, sto razy bardziej pazerna groteskowa podróba. Nareszcie bogata, pyszna, butna w rezydencjach, w urzędach, w służbach, na ulicach i w kościołach.

A nad wszystkim czuwa stertyczały jej stwórca „Ojciec plus” szef szefów, kryształowy deweloper i jego “generałowie”:

Pierwszy minister “Szacher Macher”, bohater kilku wojen, ojciec setek sukcesów, pogromca wrogów na wieków przestrzeni, sportowiec, żniwiarz, kowal, bankier, iluzjonista i akrobata. Robi, co trzeba, mówi, co trzeba – wodę w prawdę, piasek w złoto przemienia.

Bezkarność „Rodzinie” gwarantuje „Szeryf” magister pełny – nadsędzia i nadprokurator w jednym, z zastępem krętaczy, z bandą hejterów państwo prawa pacyfikuje. Sędziów i prokuratorów albo uzależnia, przekupuje, albo zastrasza.

Banku pilnuje „Kasjer” – drukarz – wprawdzie robi, co chce, ale „Ojczulkowi plus” pomaga, jak trzeba kasy dodrukuje, bankowców, jak brykną, przez KNF za mordę przytrzyma. Ale towarzysza prezesa ślepo nie słucha, o swoją „rodzinę +2 blond” przede wszystkim dba.

I zuch nad zuchy “Pancerny Marian” poborca podatków, który dla większej skuteczności złodziei podatków zatrudniał, nauki u nich pobierał. „Marian” darbiorca kamienic, patron burdeli wolą „Ojca plus” towarzysza prezesa został naczelnym „Kontrolerem plusów”. Niestety, niemieckie media zrobiły smród  – „Pancerny” z łańcucha się zerwał i na własną rękę teraz kombinuje.

Na koniec wybranych „generałów” ( choć formalnie powinien być na początku) „ Adrian” niwelator Konstytucji, wierny długopis prezesa towarzysza. Dla „Rodziny plus” ( oprócz kilku zgrzytów) niezwykle pomocny. Niestety, „Adrian” długopis ma jedną, a właściwie dwie wady.

Pierwsza to że trzeba znowu nawymyślać, nakombinować, nakłamać, nastraszyć, przekupić, nasłodzić, naubliżać… żeby go na drugą kadencję wybrać. Ale na te okoliczność pan towarzysz „Ojczulek plus” kochany ma Kurwizję niezawodną i Komisję Wyborczą własną od nowego roku ma mieć.

I wada druga, to jego ostatnia kadencja. I choć dotąd pierwszy obywatel „Adrian” nadmierną samodzielnością nie grzeszył, to że mu po wyborach „odbije” (obserwując jego wygibasy), wykluczyć się nie da.

Ale ale, jest jeszcze jedna towarzysza prezesa i „Polski i Rodziny plus” podpora, ostoja, pancerz i opoka. To ich ekscelencje: epidemiolog ”Zarazożerca” z Krakowa, sobiepan „Flacha” z Gdańska i „Tatuś” z Torunia. Oni w razie co krzyże na miecze, kropidła na młoty jeno mig przekują i na pomoc z całym miłosierdziem ruszą.

To to, co wyżej opisane,  za przedstawiciela Suwerena podobno robi. To to jest sztab wojenny i gospodarczy, to jądro intelektualne całej Niepodległej. Boskie oko moralne, ucho patriotyczne, wiara, tradycja, pięść i łopata. „Rodziny plus”, „Polski plus” , Europy, całego tego i tamtego Świata nadzieja.

A „Polska minus” te miliony głupców, bo w PiS nie zakochanych, to im mogą skoczyć?

Oj skoczą, jak skoczą, i doskoczą….!

Wężykiem, prezesie towarzyszu Kaczyński, wężykiem …

 

Adam Czejgis

Please follow and like us:
error

1 thought on “Wężykiem prezesie towarzyszu Kaczyński, wężykiem …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *