Kaczyński prezes wielkim uczonym jest.

Każecie nam się uczyć, a nie słuchacie uczonych” Taki napis zobaczyłem na jednym z transparentów Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Niestety wygląda na to, że największy polski uczony Kaczyński prezes musi nam wszystkim na razie wystarczyć.

W dzisiejszej Polsce nauka została zdominowana przez ideologię PiS. I w bardzo wielu przypadkach tylko katolicka religia i „odpowiednie”: przynależność narodowa, preferencje polityczne oraz orientacja seksualna zastępują wiedzę materialną, zastępują nasze sumienia, likwidują nam mózgi, w tym naturalny instynkt zachowawczy.

Narodowy patriotyzm, narodowy socjalizm, narodowy katolicyzm mieszają się i fermentują i – jak wodę w wino – przemieniają nam Polskę w narodowy idiotyzm, w narodową wojnę, w religijną schizmę, w narodową nienawiść w chamstwo narodowe. Tak szybko, że nawet sam prezes Kaczyński nie nadąża

A co powiedzieć o społeczeństwie przegrzanym wielkością i intensywnością narodowych sporów. Ludzie zwyczajnie mają tego dość. Chcą żyć nie się bić, chcą wierzyć, że wojny to już były, że bieda to przeszłość, że jest dobrze, a będzie lepiej.

I zewsząd słychać (kultowe już) „Une”: „Une dają, Une Polacy, Une Katolicy, Une gonią Niemców, Une dają żyć”. Koń ma wielki łeb, a Kaczyński Boga za pazuchą ma, to niech Une się martwią. I „Une” się martwią, i dają to czego nie mają, i kłamią, kradną, niszczą. I najważniejsze, Une dają ludziom na tacy gotowych do skopania winnych wszystkich ich kłopotów, zagrożeń, grzechów własnych.

Winnych daje cała armia Unych, bufonów i buców, opluwaczy i szczekaczy, a na ich czele Wielki Insynuator (nie mylić z inseminatorem, choć krowom też daje).

Wielki, który dla niepoznaki, wygląda jak mały, mówi jak mały, pachnie jak mały i sika jak mały. Dawniej to na drabince go nosili, żeby spoza ochroniarzy coś ze świata zobaczył, teraz tylko mównicę mu podstawiają taką biało-czerwoną z przedszkola wypożyczyli, mówią , że po wyborach oddadzą.

Jak to się dzieję, że publika widzi go olbrzymim, mimo, że wzrok im nie szwankuje?

Podobnież to dzięki bucom, którzy przy wodzu mocno karleją, a i dzięki szczekaczom, co przy Małym-wielkim miauczą tylko cicho. Ale niewątpliwie największe zasługi w ugigancaniu fąfla mają: jeden ojciec , jeden kardynał i arcybiskup , którzy to za niemałe pieniądze załatwili małemu turbo-wspomaganie w Niebie – oficjalnie, a w Piekle – po cichu.

Pomimo olbrzymich wpływów u góry i na dole, wydaje się, że prezes Wielki Insynuator to niby jest jeszcze obecny, a już jakby go nie było, Że żywcem wniebowstąpił w większej części.

I z Wielkiego- małego (czy odwrotnie) już tylko Duch Śnięty z wykupionej w niebiosach boskości pozostał – i długów kupa, i jeszcze strach przed prawdą i ambicje chore bufonów i opluwaczy.

Jakby nie było, to Kaczyński prezes wielkim uczonym i wynalazcą jest. I to on, z pomocą Morawieckiego premiera, min. matematykę ideologiczną wymyślił i opatentował. To on Kaczyński prezes, Kaczyńskiego mędrca pomazańca bożego pod pierzyną wynalazł i ojczyźnie podarował.

Przed Kaczyńskim prezesem, wielu takich cudotwórców i cudaków było i po Kaczyńskim wielu będzie. Cóż, krótki w istocie czas wielkości Małego powoli się kończy – on pewnie już to wie, chyba że wcale on taki uczony nie jest i i widzi tylko, co chce, nie to, co jest, co gryzie.

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *