Rodzina

 

Tyś, co depcząc trumnę brata 

ku szczytom marzeń wspinać się nie wahał,

co rozerwałeś nam Polskę na krzyż

i Ziemię chcesz zatrzymać i poruszyć Słońce

z Ewangelią odwróconą metodą na strach

bredzisz z majestatu święceń i mandatów,

bądź nam odkłamany.

Ty, co wszedłeś nam do domów z wiadrami popłuczyn,

i łóżka, i kieszenie, wiedzę i sumienia pomyjami święcisz

dla sławy, dla zysków, dla władzy …

Co, jak żyć, nam każesz i jak nienawidzić,

będziesz zawrócony.

 

Bo rodzina to nie krew, nie religia, nie przykazania …

Rodzina to miłość i tylko to ma znaczenie.

Jak do rodziny, tak do ojczyzny miłość

to  ludzie,

mniej ziemia, mniej  majątek,

więcej historia prawdziwa dobra i zła, mężna i strachliwa,

więcej kultura ta “wyższa i niższa” i język jaki był, jaki jest …

a najwięcej przyszłość, nasze dzieci, wnuki, 

jak im przez nas będzie.

Ojczyzna to nie tło, to nie statyści,

to nie „Cepelia”, nie kaski, nie kadłubki malowane,

nie krzyże w miecze przekute,

nie ślepa siła – wygodna pogarda.

To nie większość, to nie mniejszość,

to nie szydercze rechocące klaki …..

Ojczyzna to nie biznes mój, to nie partia moja,

to szacunek, to przyzwoitość, to zażenowanie.

 

Wy, których wasza racja nad prawo, nad sumienie stoi,

którym inność śmierdzi, którzyś modelowi,

wy, co malujecie sobie twarze w wojnę

dla potwierdzenia własnej niezłomności …

by w ukłonach, w cukrze i w poddaństwie

karnie jak janczarzy, bezdusznie jak maszyny

niszczyć współbraci, rozbijać ich domy, wyrywać dusze …

Wy, co ogłupiacie ludzi, dając im nie swoje,

to, co jest i czego nie ma,

co wznosicie chamów i nienawistników nad uczciwe życie,

co w polskości, w kościele,

w teraz i w historii zmyślonej

usprawiedliwienia i rozgrzeszenia chcielibyście znaleźć,

będziecie przeklęci,

będziecie przeklęci, także przez wielu z was samych.

 

Bo nie ma rodziny bez wolnej woli,

bo bez rozmowy, bez poszukiwania,

sensu w różnicy zdań, poglądów, gustów

i w tłumie, i w samotności

są tylko przepisy, są paragrafy zamącane sprytnie,

są interesy i licznik wciąż przekręcany.

Ojczyzna to rodzina, której się nie wybiera,

którą się nie szermuje, której nie stawia się na kartę.

Ci wszyscy, co już byli,

z których dumny jestem i których się wstydzę,

ci, którzy są jacy są,

i ci, którzy będą tak różni jak świat,

to moja rodzina, to moja ojczyzna.

 

Adam Czejgis.

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *